sobota, 11 października 2014

Podróż na południe przez baśniowa krainę -_- Alpy

Przyjazd przez granicę austriacko-włoską mogę porównywać do przejazdu przez boską
krainę. Aż mi w pewnym momencie zrobiło się żal ze nie zatrzymujemy się właśnie tutaj.
Ale cóż jest tak niezwykłego w alpejskim paśmie górskim, jakich jest wiele na świecie? Głównie ze względu na symbiozę i ład panujący na terenach tam zamieszkanych. A przynajmniej takie wrażenia sprawiały gospodarstwa osadzone w alpejskich dolinach, widoczne z trasy przejazdu mojego autokaru. Jako iż nasza Jelenia Góra również mieści się w górzystej arenie, taki widok nie powinien mnie dziwić. Z zamiłowania jestem górołazem i uwielbiam piesze wycieczki w Karkonoszach. Toteż potrafię docenić specyficzne piękno tamtejszych górskich krajobrazów, wołających mnie do siebie, aby się tam zatrzymać na dłużej lub nawet zamieszkać. Skromne, liczące kilkanaście do kilkadziesiąt zabudowań osiedla, których okna wychodzą na kilkusetmetrowe górskie ściany, sprawiają wrażenie utopii, będące w błogiej izolacji od problemów codzienności. Gdybym mieszkał w tych okolicach, z pewnością, co najmniej raz w tygodniu wybierałbym się na spacerek po, skąpanych w chmurach, wąskich oraz pełnych starych zabudowań górskich klifach, aby móc z ich szczytu podziwiać wchód słońca na północne Włochy.


Podróż z dolnego śląska do miejscowości mojej uczelni Foggi w południowych Włoszech mogłem również odbyć samolotem; znacznie szybciej i wygodniej. Jednakże przejazd autokarem przez alpejskie drogi dla tych widoczków był naprawdę wart! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz